“Może czas?”
grudzień 27, 2007 autor tedeward
Jak można było dostrzec ostatnio tutaj niewiele mądrego wrzucałem (vide “Wrażenia z SA, czyli seks z Pam Anderson”), ano głównie ze względu na to, że wszystkie mądre rzeczy trafiają do błękitnego zeszytu (zwanego dalej Błękitną Księgą Mądrości Różnych) i tam zostają. Ze względu na święto zmarłych publikuje trzy przykładowe strony z Błękitnej Księgi Mądrości Różnych (a przypominam, że opublikowane wcześniej “Ad patres, ad absurdum” też trafiło tutaj z BKMR) o i już. Recz pierwsza:
Oh, co rzekła mi kochana -
Nie, ja nie chcę być tu z tobą!
Moja miłość niespełniona…
Może czas by skończyć z sobą?Nie ma dla mnie miejsca w świecie,
Każden jeden świętą krową.
Co się porobiło z ludźmi…?
Może czas by skończyć z sobą?Jezus, Budda, Allah, Jahwe,
Słoń Niszczyciel z szarą nogą.
Opuścili mnie samego…
Może czas by skończyć z sobą?Cesarz, łotru równi sobie,
Różnią tylko się swą mową.
To nie dla mnie żyć wraz z nimi…
Może czas by skończyć z sobą?I słodkości czekolady z ręki mojej
wyślizgnęły się za drogą.
Wymieszały z pyłem, błotem…
Może czas by skończyć z sobą?Nie chcę nawet już umierać,
Bo ci martwi żyć nie mogą.
A mnie żyje się… bez sensu…?
Może czas by skończyć z sobą?Uwaga na I.
Podmiot liryczny tego utworu to bałwan.
Yupi!
Tak, skończ z sobą! I rzestań truć dupę innym ludziom.
Ten wiersz jest piekny *-*