“Tytuł zjadły wywerny”
luty 16, 2008 autor tedeward
Patrzę przez okno, idzie tłum wspaniały,
Pytam kogo z dołu, co tam idzie człecze mały?
Drogi z góry mój sąsiedzie,
Pokonanych tłum ktoś wiedzie,
Bliżej podchodzę by to obadać,
Ewentualnie by z kim zagadać,
Co zobaczyłem mnie zaskakuje -
Tłumy poetów batem ktoś snuje!
Wnet tu zakrzykłem - To idą poeci!
Z gapiów odpowiedź - Daj panie spokój,
Toż to zwyczajni są wierszokleci!
Wziął ich kto wreszcie pod obcas, pod bata,
Czekamy jeszcze, aż sprowadzą im kata.
Zło.
Jak się od tego porochują to Strach Ci zrobi wjazd na chatę, o.