Posted in Wiersze, tagged Zło, hadzia, łup!, piwo, gołe baby, kiełbaski, piłka nożna, wieloryb, ingerencja obcych mocarstw, czasoprzestrzeń minkowskiego, hybryda, przemysław, bryk, czas, na, koniec, świata, kolaboracja, megakorporacje, stawianie na głowie rzeczy, które głów nie mają on czerwiec 26, 2008 | Bez komentarzy
Piwo za piwem, kufel do dna,
Uśmiech na twarzy ma kształt banana,
Teraz już nie ma co życie co śmiercią,
Wszechświat się skurcza do tu i teraz.
Piwo za piwem, osuszasz następne,
Kolejna pod krzakiem pusta butelka,
Szczęście przychodzi i euforia łapie,
Śmiech na twych ustach jak nigdy przedtem.
Piwo za piwem, kolejny już biegnie,
Po nową porcję złocistych płynów,
Nie ważne już nasze są [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, tagged cactaceae parodia, charles bronson, dramatyczne muchy pacławskie?!, komar, marmota marmota alpes, memento mori, nic, rozbłysk gamma, spadający kaloryfer, stosunki społeczno-polityczne na średniowiecznych Wę, ziarenko antymaterii, zuo, Zło, śmierdź, śmierć, żółw on czerwiec 26, 2008 | Komentarzy: 4 »
Wy - wiecznie młodzi co być pragniecie,
Do was się dziś zwracam z tymi to słowami,
Bowiem jak i wy nie zamierzam teraz, ni nigdy,
Oddać się w ręce smutnej, czarnej pani.
Niechaj gra muzyka nielicząca czynów,
I potrzeby z nich się rozliczania,
Grzmoty niech walą dalej po niebiosach,
Ja śmiertelności zarzucam skrępowania!
W pogoni za blaskiem tych soczystych barw,
I ucieczce przed dręczeniem [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, tagged bomba ulama-tellera, drzewo, hadzia, konflikty, lotnictwo północnej korei, monocykl, pan samochodzik, pielgrzym, pięcionoga stonoga, podglądacz z Kentiwck, podróżnik, polipeptydy, powłoka elektronowa, pączek, siły zbrojne maroka, stała Plancka, zakrzywienie czasoprzestrzeni, Zło, łup! on czerwiec 26, 2008 | Komentarzy: 5 »
Drzewo w Bieszczadach stoi i duma,
Pręży swój pień idąc do góry
I podziwia codzienny swój widok.
Człowiek z plecakiem, Wielki Podróżnik,
Rozsiada się pod Drzewa starymi stopami,
Kolos wyrzuca mu z oburzeniem
- Wynoś szarańczo! Wynoś zniszczenie!
Tamten nie słyszy, jakiś arogant.
Drzewo więc kopnąć go silnie żąda…
Ale nie może, bo jest wszak drzewem.
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, tagged całun turyński, cykuta, elementarny cząstek, galaga, globalny terroryzm, hadzia, kolorowe ilustracje, koniec świata, kontusz, kwazar, m31, muzyka sfer, oberżyna, pajonk, pan hadzia, pasjans, pitagoras, przekładnia dwudupleksowa, terra deflorata, wariat, Zło, łup! on czerwiec 26, 2008 | Komentarzy: 4 »
Z zapisków wynika wariata,
Spisanych w zeszycie błękitnym,
Że zbliża się koniec świata,
Znaczony bestialstwem wybitnym.
Wizje ów jego szaleńcze,
Zwiastują przyszłe te chwile,
Gdy byt swój i żywot zakończy,
Co trwało już wieków li tyle.
Panny, dziewczęta dziko zgwałcone,
Panowie zaś na drzewach już wiszą,
Postacie wszystkie z ram wyrzucone,
Portrety zieją pustką i ciszą.
Żadne się Nasze przed tym uchowa,
Kamienni herosi pozbawieni głowy,
Płoną żywoty żyjących [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, tagged ankor wat, biszkopcik, czarna ręka, degrengolada, deszcz, enrike iglesjas, fagocyt, jesień, międzynarodowy spisek komunistów, pamflet, panda, tarantino, von neumann, zatoka meksykańska, Zło on czerwiec 26, 2008 | Bez komentarzy
Już nie ma jesienią takich deszczy jak kiedyś,
Gdy poranki były zroszone od rześkiej mżawki,
Gdy krople wisiały na liściach przebarwnych
Z drzew spadających jeden za drugim.
I całe trawniki usłane mokrym dywanem
Czerwonego, żółtego, złota i brązu…
Kiedy znów wrócą czarne parasole,
Oblegane napaścią ze stalowej chmury?
I kałuże nabiorą tych najlepszych kształtów?
Kiedy znów przyjemnie będzie przebudzenie
Od dźwięków tortur deszczowych parapetu?
Wszystko tak [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, tagged wiersz, deszcz, demony, parasol, parapet, omnipotencja, david bowie, chmura, pan przytkacz, Kto znowuż zjadł koty ciotki Helgi?, ichtiozaur, marynata, zygmunt chajzer, stado dzikich jeży-erudytów on maj 18, 2008 | 1 Komentarz »
Stuk stuk stuk - deszcz uderza w parapet,
Próbuje przez szybę się przedrzeć,
Lecz nie da rady, bo w środku panuje sen.
Monotonnie wygrywany rytm,
Na instrumentach deszczowych,
Pozwala w sobie się skryć
I zapomnieć o spiekocie słońca.
Demony w swych leżach,
Nie chcą zmoknąć skacząc po dachach,
Czekają na wypogodzenie -
Aż chmury przegna wiatr,
Gdy znów ruszą ulicami miast.
Niewiele jest znaczeń deszczu,
Co nieprzelotny wisi [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, tagged zóo, zeło, zuo, Zło on luty 16, 2008 | 1 Komentarz »
Patrzę przez okno, idzie tłum wspaniały,
Pytam kogo z dołu, co tam idzie człecze mały?
Drogi z góry mój sąsiedzie,
Pokonanych tłum ktoś wiedzie,
Bliżej podchodzę by to obadać,
Ewentualnie by z kim zagadać,
Co zobaczyłem mnie zaskakuje -
Tłumy poetów batem ktoś snuje!
Wnet tu zakrzykłem - To idą poeci!
Z gapiów odpowiedź - Daj panie spokój,
Toż to zwyczajni są wierszokleci!
Wziął ich kto [...]
Przeczytaj cały Post »